To danie przygotowałam pierwszy raz ze względów czysto wizualnych. Przepisów w internecie szukam zawsze w Google Grafika – zdecydowanie jestem tą osobą, która najpierw je oczami. Zdjęcia jajek sadzonych w pomidorach to obłęd! No to zrobiłam i jest to moje ulubione danie śniadaniowe.

Szakszuka (w dosłownym tłumaczeniu oznacza wielki bałagan) – danie kuchni tunezyjskiej, składające się kiełbasek merguez i drobno pokrojonego, suszonego mięsa, które razem z cebulą, pomidorami i papryką smaży się na patelni. [Wikipedia]

Do dzieła! Musisz tego spróbować 🙂

Potrzebujesz:

szakszuka składniki

  • 2 puszki krojonych pomidorów
  • chorizo, ile chcesz!
  • świeża natka pietruszki
  • 2 małe cebule
  • 1 ząbek czosnku, ale taki duży
  • 4 jajka
  • oliwę

pomidory w puszce Parioli

Jakby cu, to zakupy robiłam w Tesco, dzięki temu mamy pomidory z Italii i chorizo from Spain 😉

Zaczynam od rozgrzania oliwy na patelni i pokrojenia cebuli i czosnku. Cebula w piórka, a czosnek w cieniutkie plasterki [lubię, jak po przygotowaniu, nie znikają one z dania – w sensie nie rozgotowują się;)]. I smażymy do momentu zeszklenia cebuli.

smażenie cebuli na patelni

Ciachamy chorizo! Kocham smak chorizo, serio! Najczęściej jak widzę, że danie jest z jego dodatkiem, to mam pewność, że potrawa będzie mi smakować!

pokrojone hiszpańskie chorizo

I smażymy razem na patelni. Następnie dodajemy pomidory i doprawiamy. Ja doprawiam solą morską, pieprzem, kminem rzymskim i świeżym tymiankiem.

cebula smażona z chorizo

pomidory z puszki do smażenia

pomidory z tymiankiem

Kiedy pomidory są przesmażone i smak idealnie w mój gust, na patelni robię cztery wgłębienia [tak żeby było widać dno patelni] i wbijam w nie po jednym jajku.

jajka w pomidorach

A teraz, zmniejszamy moc palnika i czekamy, aż białko z jajek się zetnie. To znak, że szakszuka jest gotowa! Żeby przyspieszyć proces, można przykryć patelnie pokrywką, jednak żółtka nie wyglądają wtedy tak ładnie 😉
Kroję chleb i szatkuję natkę pietruszki.

szatkowanie nataki pietruszki

Gotowe danie podaję z patelnią, bo tak moim zdaniem szakszuka prezentuje się najlepiej. Jeszcze pietruszka i gotowe. Ach… zapomniałabym. Koniecznie przed podaniem przecieram brzegi patelni papierowym ręcznikiem, żeby nie była „wyciapkana”.

Szakszukę jemy z chlebem. Pyszne, pożywne, wytrawne śniadanie na ciepło! P.s. Piszę ten wpis i cieknie mi ślinka na samo wspomnienie sobotniego śniadania.

Jajka sadzone w pomidorach szakszuka

kawałek szakszuki na talerzu

S M A C Z N E G O