Baaaardzo lubię przygotowywać tartę na słodko, odkąd mam sprawdzony przepis od Mamy. Ciasto zawsze wychodzi idealnie.

Po wyrobieniu ciasta formuję kulkę, którą zawijam w folię spożywczą i wkładam do lodówki na 30 min. Robi się tak dlatego, aby ciasto dało się łatwo rozwałkować i wyłożyć na formę.

Ciasto nakłuwam widelcem i podpiekam w temperaturze 185 stopni przez około 15 min.

Teraz czas na owoce. Plusem tego przepisu jest to, że możesz użyć dowolnych [świeżych lub mrożonych] owoców, jakie masz w domu. U mnie w przepisie śliwki, brzoskwinie, nektarynki i kilka mrożonych malin i jagód.

Do owoców dodaję 2 łyżki brązowego cukru, cynamon i… mega ważny składnik! Świeżo tarty korzeń imbiru. Gdy tylko owoce puszczą sok zapach tego połączenia jest niesamowity! Uwielbiam!

Tak przygotowane owoce wykładam na podpieczoną tartę, a następnie rozpoczynam zabawę z krateczką, do której wykorzystuję ciasto, które zostało ze spodu.

Oczywiście totalnie nie musicie bawić się we wzorki. Wówczas zawijacie tylko ciasto i mówicie, że Wasza tarta, to tarta RUSTYKALNA [kliknij slajder z postu na Instagramie i zobacz przed upieczeniem]

Ważne! Ciasto przed przełożeniem do piekarnika smarujemy rozmąconym jajkiem. Można też posypać cukrem, żeby ładnie wyglądało.

Ile piekę? Jak zawsze na oko, a nie na czas – czyli jak się ciasto ładnie przyrumieni. Jeżeli wcześniej podpiekliśmy spód, a owoce były miękkie, nie ma się o co martwić, na bank się uda 🙂

S M A C Z N E G O !

Zapraszam Was do wypróbowania także innych moich przepisów na wytrawne tarty: