Pomidorówka w Bar a Boo przy Mariackiej w Katowicach

Weekend w Katowicach u Agraff i Cegły:) Zapowiedziałam, że chciałabym, żeby jednym z punktów „wycieczki” było miejsce z Pomidorówką, a jak! Okazuje się, że w Katowicach nie jest tak łatwo na nią trafić, jak we Wrocławiu [może przez to, że we Wrocławiu tyle włoskich knajp?]

Poszliśmy do Bar a Boo na znanej i lubianej Mariackiej. Ładny, modny wystrój, odkryta cegła na ścianach to już standard, już świątecznie i z klimatem. Na parapetach, pomidorki w doniczkach, prawdziwe – macałam.

Pomidory_w_doniczce

Większość zamówiła pizzę, która jest tam świetna, ja krem z pomidorów za jedyne 4,90 zł! Jedzenie na mieście zdecydowanie mniej kosztuje na Górnym Śląsku, niż na Dolnym.

Kuby przystawka była również pomidorowa, więc i ona się tu znajdzie. Smaczna bruschetta.

bruschetta

A teraz najważniejsze, Pomidorówka w kolejnej odsłonie. Zdecydowanie nie była to śląska, tradycyjna zupa, ale italiański crema di pomodori.

krem_z_pomidorow_katowice

Szkoda, że kolejny raz nie udało się podać zupy bez jej rozlania po talerzu… Wyglądałaby znacznie bardziej apetycznie, ale… co tam wygląd, kiedy była to NAJLEPSZA POMIDORÓWKA z dotychczasowych, publikowanych na blogu! Prześcignęła smakiem Pomidorową Rockersa, która jednak nadal jest na 1 miejscu pod względem podania.

Polecam w 100%!

2 komentarze Dodaj własny

  1. lucass77 pisze:

    „Górny Śląsk”, podobnie zresztą jak i „Dolny…” piszemy dużą lub -jak kto woli – wielką literą. Proszę się nie gniewać ale bardzo przywiązuję wagę do pisowni nazw własnych, zresztą w ogóle jestem lekko przeczulony na punkcie ortografii i stylistyki 🙂 Pozdrawiam.

    1. admin pisze:

      Jasne że się nie gniewam i już poprawiam 😉 Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *